Szczecin ma w Alei Żeglarzy kapitanów, morskie symbole i… kota. Umbriaga nie jest jednak wymyśloną maskotką. Rudy kot naprawdę żył w powojennym Szczecinie i pływał na jachtach ze szczecińskimi żeglarzami akademickimi.
Dziś jego brązowa figura stoi na Bulwarze Piastowskim między rzeźbami kapitanów Kazimierza Haski i Ludomira Mączki. To jeden z najbardziej charakterystycznych i najbardziej „szczecińskich” elementów Alei Żeglarzy.
Kim był Kot Umbriaga?
Umbriaga pojawił się na przystani Akademickiego Związku Morskiego pod koniec lat 40. XX wieku. Towarzyszył żeglarzom podczas rejsów po Jeziorze Dąbie i z czasem stał się częścią lokalnego środowiska żeglarskiego.
Na początku lat 50., podczas jednego z postojów, kot zszedł z jachtu w północnej części wyspy Dębina i już nie wrócił. Jego historia przetrwała jednak w żeglarskiej pamięci. Fragment wyspy zaczęto nazywać Ziemią Umbriagi, a nazwą kota określano również pobliski nurt, którego urzędowa nazwa to Czapina.
Umbriaga stał się bohaterem opowieści, piosenek i publikacji. Od 2016 roku jego imię nosi także jedna z Międzynarodowych Nagród Żeglarskich Szczecina, skierowana do młodych żeglarzy i inicjatyw popularyzujących żeglarstwo wśród dzieci.
Rzeźba na Bulwarze Piastowskim
Brązowa figura została odsłonięta 1 czerwca 2018 roku. Jej autorem jest Paweł Szatkowski. Rzeźba ma 135 cm wysokości i przedstawia kota-żeglarza w sposób, który dobrze pasuje do mniej pomnikowego, bardziej spacerowego charakteru bulwarów.
To dobry przykład obiektu, który opowiada historię miasta bez wielkich dat i monumentalnych gestów – przez lokalną anegdotę, która przez dziesięciolecia stała się częścią szczecińskiej tożsamości.
Galeria zdjęć
zdjęcia dzięki www.ddfoto.pl


